← wszystkie artykuły
// artykuł

Jak prawidłowo otagować linki w newsletterze? Przewodnik

2025-07-18

Po co w ogóle zawracać sobie głowę tagowaniem linków w newsletterze? Krótka odpowiedź.

Aby prawidłowo otagować linki w newsletterze, musisz konsekwentnie stosować parametry UTM, które pozwolą Ci precyzyjnie mierzyć skuteczność każdej kampanii i każdego elementu wiadomości, zamieniając domysły w konkretne dane. Bez tego, Twój newsletter, choćby nie wiem jak pięknie zaprojektowany, będzie wysyłany w eter, a Ty będziesz zgadywał, co faktycznie działa, a co jest tylko zapychaczem skrzynki.

Wyobraź sobie, że inwestujesz w reklamę na Facebooku, Google Ads, a do tego wysyłasz regularnie newslettery. Każde z tych działań pochłania czas, a często i niemałe pieniądze. Jeśli nie wiesz, skąd dokładnie pochodzą klienci, ile warte są ich zakupy i które kanały generują największy zwrot, to działasz po omacku. Newslettery, często niedoceniane, mogą być prawdziwą żyłą złota, pod warunkiem, że wiesz, jak mierzyć ich efektywność. Tagowanie linków to właśnie ten brakujący element układanki.

Co to są tagi UTM i dlaczego są niezbędne dla Twojego biznesu?

Tagi UTM (Urchin Tracking Module) to proste fragmenty tekstu, które dodajesz do adresów URL. Kiedy ktoś kliknie tak otagowany link, te informacje są przesyłane do narzędzia analitycznego (np. Google Analytics), pozwalając Ci zrozumieć, skąd przyszedł ruch i w jaki sposób użytkownik wchodzi w interakcje z Twoją stroną. Brzmi jak coś z kosmosu? Spokojnie, to proste narzędzie, które może odmienić Twoje podejście do marketingu.

Bez tagów UTM, cały ruch z newslettera jest dla Google Analytics jednym, wielkim workiem opisanym jako „direct” lub „referral”. Nie wiesz, czy to link z banera, z tekstu, z konkretnej promocji, czy może z sekcji stopki. Tagowanie to sztuka rozpakowywania tego worka na mniejsze, opisane paczki.

Istnieje pięć kluczowych parametrów UTM, choć w praktyce najczęściej używa się trzech lub czterech:

Dzięki nim możesz dowiedzieć się, ile osób kliknęło link do nowej kolekcji w newsletterze z okazji Dnia Matki, ile z nich dokonało zakupu, i jaka była wartość tych zamówień. Porównasz to z innymi kampaniami i zaczniesz podejmować decyzje oparte na faktach, a nie na intuicji.

Jak poprawnie budować linki z tagami UTM? Praktyczny przewodnik krok po kroku.

Budowanie linków UTM nie jest skomplikowane, ale wymaga systematyczności. Wyobraź sobie, że prowadzisz mały sklep internetowy z rękodziełem ceramicznym i wysyłasz newsletter z promocją na Dzień Ojca.

1. Ustal spójną nomenklaturę

To klucz do sukcesu. Zanim zaczniesz, stwórz sobie mini-słownik, jak będziesz nazywać poszczególne parametry. Zawsze używaj małych liter, unikaj spacji (zamiast nich używaj myślników - lub podkreślników _), a polskie znaki diakrytyczne zastępuj ich bezogonkowymi odpowiednikami (np. promocja-ojciec zamiast promocja-ojcieć).

2. Parametr utm_source: Skąd?

3. Parametr utm_medium: Jak?

4. Parametr utm_campaign: Jaka kampania?

5. Parametr utm_content: Co kliknięto?

Ten parametr jest nieoceniony, gdy w jednym newsletterze masz kilka linków prowadzących do tego samego miejsca. Dzięki niemu dowiesz się, który element kreacji był najbardziej angażujący.

Gotowy link będzie wyglądał tak:
Jeśli Twój link docelowy to https://twojasklep.pl/kolekcja/dla-ojca, a link w newsletterze to przycisk CTA na dole, otagowany URL może wyglądać tak:
https://twojasklep.pl/kolekcja/dla-ojca?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=dzien-ojca-2024&utm_content=button-CTA-dol

Pamiętaj, aby zawsze oddzielać parametry znakiem &, a pierwszy parametr od głównego URL-a znakiem zapytania ?.

Narzędzia do budowania linków

Zamiast ręcznie klepać każdy link, możesz użyć dedykowanych narzędzi. Najpopularniejszym jest Google Analytics Campaign URL Builder. Wprowadzasz URL i parametry, a narzędzie generuje gotowy link. Prościej się nie da.

Częste błędy w tagowaniu linków i jak ich unikać

Nawet najprostsze narzędzia można źle wykorzystać. Oto kilka typowych potknięć:

Analiza danych: co dalej z otagowanymi linkami?

Same tagi to dopiero początek. Prawdziwa wartość leży w analizie danych, które zbierzesz. Gdzie je znajdziesz?

Google Analytics 4 (GA4)

W GA4 dane z otagowanych linków znajdziesz przede wszystkim w sekcji Raporty > Pozyskanie > Pozyskanie użytkowników lub Pozyskanie ruchu. Tam będziesz mógł analizować ruch według źródła, medium i kampanii.

Analizując te dane, możesz odkryć, które kampanie newsletterowe generują najwięcej konwersji (np. zakupy, zapisy na webinar, pobrania e-booka), jaki jest średni przychód z użytkownika pochodzącego z newslettera, a nawet, które konkretne linki w danym mailu są najbardziej klikalne. To cenne informacje, które pozwolą Ci optymalizować przyszłe wysyłki.

Jak to się przekłada na realny biznes w Polsce? Przykłady i wnioski.

Wyobraźmy sobie, że prowadzisz małą hurtownię kawy i herbaty online. Twoja baza klientów to zarówno osoby indywidualne, jak i mniejsze kawiarnie czy biura. Wysyłasz dwa rodzaje newsletterów:

  1. Promocyjny dla klientów B2C: Nowa mieszanka kawy z Kolumbii, darmowa dostawa InPost od 150 PLN.
  2. B2B dla firm: Oferta specjalna na ekspresy do kawy dla biur, możliwość płatności Przelewy24 z odroczonym terminem.

Jeśli nie otagujesz linków, zobaczysz po prostu „ruch z newslettera”. Ale jeśli to zrobisz:

Nagle zobaczysz, że newsletter B2C generuje 300 kliknięć i 15 zamówień o średniej wartości 120 PLN, a newsletter B2B, choć miał tylko 50 kliknięć, przyniósł 3 zamówienia o średniej wartości 1500 PLN. To zmienia perspektywę! Wiesz, gdzie skupić swoje wysiłki, jakie produkty promować w którym kanale, i jak dostosować treści.

Jako butikowe studio webowe SISL, często spotykamy się z sytuacją, gdzie klienci inwestują w rozbudowane platformy e-mail marketingowe, ale pomijają ten kluczowy krok. W efekcie, narzędzie do segmentacji czy personalizacji działa na ślepo, bo brakuje mu danych o faktycznej skuteczności poszczególnych treści. W SISL, projektując strategie dla naszych klientów, zawsze kładziemy nacisk na mierzalność, bo to ona pozwala osiągnąć rzeczywiste cele biznesowe i uniknąć marnowania budżetu, czy to na Allegro, czy w kampanii e-mailowej.

Optymalizacja i przyszłość Twojej strategii e-mail marketingowej

Tagowanie linków to nie tylko jednorazowe zadanie, ale element ciągłego procesu optymalizacji. Gdy już zbierzesz dane, możesz zacząć działać:

Pamiętaj, że w biznesie liczą się liczby. Nawet jeśli masz genialny produkt, jak ten, który sprzedaje Allegro, albo oferujesz wygodne płatności jak Przelewy24, to bez zrozumienia, jak docierasz do klientów, zawsze będziesz działał na pół gwizdka. Inwestycja w dokładne tagowanie linków to inwestycja w wiedzę, która procentuje w postaci lepszych decyzji, wyższych konwersji i realnego wzrostu Twojego biznesu.

Jeśli czujesz, że brakuje Ci czasu na ogarnięcie tych technicznych niuansów, a Twoje newslettery zasługują na to, by przestały być tylko ładnymi obrazkami bez danych, napisz do nas. Pomożemy Ci uporządkować ten proces, tak abyś mógł skupić się na tym, co robisz najlepiej – prowadzeniu swojego biznesu, opierając się na twardych danych.

Masz podobny problem?

Boutique studio web devu z Polski — strony, sklepy WooCommerce / Magento, custom aplikacje webowe i landingi. Zobacz nad czym pracowaliśmy.

Zobacz realizacje SISL →