Ile dokładnie kosztuje migracja sklepu i ile to potrwa?
Migracja sklepu internetowego na nową platformę kosztuje od 3 800 zł netto w przypadku prostych wdrożeń e-commerce do 19 500 zł – 45 000 zł netto przy złożonych systemach klasy Magento z rozbudowanymi integracjami. Czas realizacji wynosi zazwyczaj od 2 do 6 tygodni dla standardowych sklepów oraz od 8 do 14 tygodni dla dużych katalogów produktowych. Każda wycena zależy wprost od liczby przenoszonych rekordów, stopnia modyfikacji szablonu oraz zewnętrznych systemów magazynowo-księgowych, które trzeba spiąć z nowym silnikiem.
Przenosiny to nie jest zwykłe kliknięcie „kopiuj-wklej”. Gdy budujemy sklepy internetowe na zamowienie, proces migracji dzielimy na cztery główne pozycje kosztowe: przeniesienie danych (produkty, klienci, historia zamówień), wdrożenie i ostylowanie nowego silnika, integracje z polskim ekosystemem e-commerce oraz zabezpieczenie widoczności w wyszukiwarkach. Poniżej rozbijamy te kwoty na czynniki pierwsze, żebyś wiedział, za co płacisz software house'owi lub agencji.
Od czego zależy ostateczna cena przeniesienia sklepu?
Koszt migracji nie wynika z samego faktu zmiany oprogramowania, ale z długu technologicznego, jaki uzbierał się na starym silniku, oraz z zakresu danych, które musimy przenieść bez uszczerbku dla bieżącej sprzedaży.
- Wolumen i struktura bazy danych: Przeniesienie 500 prostych produktów bez wariantów to koszt rzędu 800–1 500 zł. Przeniesienie 40 000 SKU z wielopoziomowymi atrybutami (rozmiary, kolory, parametry techniczne), powiązanymi galeriami zdjęć, bazą 15 000 kont klientów i 5-letnią historią zamówień wymaga dedykowanych skryptów migracyjnych, co podnosi koszt o 4 000–9 000 zł.
- Przeniesienie haseł klientów: Bazy danych szyfrują hasła różnymi algorytmami (np. MD5, bcrypt, Argon2). Bezpieczne zmapowanie hashy ze starego silnika na nowy wymaga customowego modułu (od 800 zł netto). Jeśli tego nie zrobisz, każdy powracający klient będzie musiał zresetować hasło, co generuje porzucenia koszyków na poziomie 20–35% w pierwszym miesiącu po starcie.
- Integracje z polskimi systemami płatności i logistyki: Konfiguracja bramek takich jak Przelewy24, PayU, Autopay czy płatności BLIK to standardowy wydatek rzędu 500–1 200 zł. Podpięcie logistyki InPost (Paczkomaty, Kurier) oraz brokerów kurierskich to kolejne 600–1 500 zł.
- Integracje ERP i systemy księgowe: Jeśli Twój sklep wymienia stany magazynowe i faktury z programem Comarch Optima, Subiekt GT/Nexo czy Wf-Mag, koszt wdrożenia mostu danych zaczyna się od 2 500 zł przy gotowych integracjach lub 300 zł/mc (np. nasz SISL Optima Connector) do nawet 8 000–15 000 zł przy dedykowanych rozwiązaniach dwukierunkowych.
- Dostosowanie do prawa: Wdrożenie mechanizmów dyrektywy Omnibus (najniższa cena z 30 dni), zgód RODO/cookies, integracji z KSeF (Krajowy System e-Faktur) oraz wymogów Europejskiego Aktu o Dostępności (EAA) to łączny koszt prac programistycznych na poziomie 1 500–3 500 zł.
Czy da się przenieść sklep bez utraty pozycji w Google?
Tak, ale wymaga to żelaznej dyscypliny w przekierowaniach 301. Jeśli agencja obiecuje migrację za 2 000 zł i nie wspomina ani słowem o audycie adresów URL, uciekaj. Sklepy po niechlujnej migracji tracą średnio 40–70% ruchu organicznego w ciągu pierwszych 14 dni, co potrafi sparaliżować bieżącą płynność finansową firmy.
Przeniesienie widoczności wymaga zmapowania każdego starego adresu URL na jego idealny odpowiednik na nowej platformie. Dotyczy to nie tylko produktów, ale także kategorii, wpisów blogowych i filtrów. W SISL standardowy audyt SEO połączony z planem działania i architekturą przekierowań wyceniamy na 1 800 zł netto (z raportem gotowym w 7 dni). Obejmuje on zrzut całej struktury URL z Google Search Console i Screaming Froga, przygotowanie tabeli reguł rewrite w plikach konfiguracyjnych serwera oraz weryfikację poprawności wdrożenia tagów kanonicznych i mikrodanych schema.org.
Zaniedbanie przekierowań 301 podczas migracji oznacza skasowanie wieloletniej historii domeny w oczach algorytmów Google. Odbudowa utraconych pozycji w ramach pozycjonowania (od 1 500 zł/mc) trwa zazwyczaj od 4 do 9 miesięcy i kosztuje wielokrotnie więcej niż poprawny audyt przedwdrożeniowy.
Kiedy migracja to błąd i lepiej zostać na starym silniku?
Wielu właścicieli firm uważa, że zmiana silnika magicznie naprawi problem braku sprzedaży. To kosztowna iluzja. Migracja nie ma sensu biznesowego w następujących sytuacjach:
- Gdy problemem jest oferta lub ceny: Jeśli klienci wchodzą na stronę, ale nie kupują, bo Twoje ceny są o 15% wyższe niż na Allegro, a koszt dostawy InPostem wynosi 22 zł zamiast 12 zł, zmiana platformy z WooCommerce na Magento za 19 500 zł nie przyniesie ani jednego dodatkowego zamówienia.
- Gdy generujesz poniżej 30 000 zł obrotu miesięcznie na platformie SaaS: Jeśli płacisz abonament 150–300 zł/mc na Shoperze czy Shopify i nie ogranicza Cię przepustowość serwera ani brak specyficznych integracji B2B, wydawanie kilkunastu tysięcy złotych na dedykowany system to zamrażanie kapitału obrotowego, który lepiej wydać na reklamę lub zatowarowanie.
- Gdy nie masz budżetu na późniejsze utrzymanie: Przejście na platformy open-source (np. Magento/Adobe Commerce) daje pełną niezależność, ale wiąże się ze stałymi kosztami: opieka i utrzymanie programistyczne to minimum 549 zł/mc, a serwer dedykowany lub zaawansowany VPS pod Magento to kolejne 200–600 zł/mc. Jeśli te kwoty bolą Twój budżet, zostań przy rozwiązaniach lżejszych.
Jakie są ukryte koszty zmiany platformy e-commerce?
Poza samą robocizną programistów, w kalkulacji budżetu musisz uwzględnić opłaty okołowdrożeniowe, o których agencje rzadko mówią przed podpisaniem umowy:
- Prowizje i moduły płatne jednorazowo: Dedykowane wtyczki, szablony komercyjne lub moduły do Magento to wydatek od 800 zł za sztukę. Jeśli potrzebujesz integracji Magento z Allegro obsługującej tysiące aukcji wielowariantowych, automatyczne wznawianie i synchronizację stanów co 5 minut, koszt takiego wdrożenia wynosi od 8 000 zł netto.
- Dostosowanie procesów magazynowych: Nowy silnik może inaczej przetwarzać statusy zamówień. Twój magazynier będzie potrzebował 2–4 dni na naukę nowego panelu, co w pierwszym tygodniu może wywołać 10-procentowe opóźnienie w wysyłkach.
- Biała lista podatników VAT i weryfikacja VIES: W przypadku sprzedaży B2B musisz zaimplementować moduły sprawdzające kontrahenta w rejestrach Ministerstwa Finansów i bazach unijnych, aby uniknąć sankcji z Urzędu Skarbowego.
- Testy wydajnościowe i infrastruktura: Przeniesienie ruchu wymaga odpowiedniej konfiguracji cache (Redis, Varnish) oraz wersji PHP. Zignorowanie tego etapu kończy się zawieszeniem sklepu podczas pierwszej dużej akcji marketingowej.
Ile trwa cały proces krok po kroku?
Bezpieczna migracja składa się z pięciu etapów, których nie wolno pomijać ani łączyć na skróty:
- Etap 1: Audyt i specyfikacja (3–7 dni roboczych). Zbieramy listę wszystkich wtyczek, badamy bazę danych, spisujemy integracje (ERP, bramki, kurierzy, Allegro) oraz tworzymy strukturę mapowania URL.
- Etap 2: Środowisko testowe i wdrożenie szablonu (2–4 tygodnie). Nowy sklep stawiamy na ukrytej subdomenie developerskiej z blokadą indeksowania w robots.txt. Konfigurujemy design, koszyk, ścieżkę zakupową pod kątem konwersji i dostępności cyfrowej.
- Etap 3: Testowa migracja danych i integracje (1–2 tygodnie). Przenosimy próbną paczkę produktów i zamówień. Testujemy dwukierunkową wymianę danych z Optimą/Subiektem oraz działanie płatności BLIK i szybkich przelewów.
- Etap 4: Ostateczna synchronizacja danych (1 noc / weekend). Wstrzymujemy stary sklep na 2–4 godziny w godzinach najniższego ruchu (zazwyczaj 01:00–05:00 w nocy). Zaciągamy najnowsze zamówienia i klientów ze starej bazy do nowej.
- Etap 5: Przełączenie DNS i weryfikacja powdrożeniowa (2–5 dni). Podpinamy domenę pod nowy serwer, wdrażamy certyfikat SSL, odpalamy przekierowania 301 i monitorujemy logi błędów 404 w czasie rzeczywistym.
Jak przygotować firmę do rozmowy z agencją?
Zanim zaczniesz zbierać oferty od wykonawców, przygotuj konkretne liczby: dokładną liczbę produktów z wariantami, liczbę kont klientów w bazie, listę aktywnych integracji zewnętrznych oraz średnią miesięczną liczbę zamówień. Zastanów się, które funkcje starego sklepu były bezużyteczne (zazwyczaj 30% wtyczek można bez żalu skasować), a czego krytycznie brakowało Ci w codziennej obsłudze zamówień.
Jeśli chcesz sprawdzić stan swojego obecnego sklepu lub potrzebujesz twardej wyceny opartej na architekturze Twoich danych, napisz do nas. Przeanalizujemy Twój obecny silnik, wskażemy wąskie gardła i powiemy wprost, czy migracja zwróci się w Twoim modelu biznesowym, czy lepiej zoptymalizować to, co masz obecnie.