Odzyskanie strony i domeny po zniknięciu wykonawcy wymaga weryfikacji danych w rejestrze WHOIS/NASK oraz bezpośredniego kontaktu z operatorem hostingu. Domenę odzyskasz w 3 do 14 dni, składając wniosek z dokumentami rejestrowymi firmy (NIP, KRS/CEIDG), a kod AuthInfo wydaje główny rejestrator. Jeśli agencja nie opłaciła serwera lub pliki zostały skasowane, szybsze i tańsze niż proces sądowy bywa ponowne tworzenie stron internetowych na własnym, zabezpieczonym hostingu.
Kto tak naprawdę jest właścicielem Twojej domeny i hostingu?
W 70% przypadków zlecenia budowy witryny na zewnątrz przedsiębiorca nie ma pojęcia, na kogo zarejestrowano usługi. Płacisz fakturę, strona działa, więc zakładasz, że wszystko należy do Ciebie. Niestety, agencje i pojedynczy freelancerzy z wygody rejestrują domeny na swoje konta partnerskie u rejestratorów takich jak cyber_Folks, home.pl czy OVH.
Aby sprawdzić stan faktyczny, wykonaj prosty test:
- Wejdź na stronę dns.pl/whois (dla domen .pl zarządzanych przez NASK) lub whois.domaintools.com (dla domen .com, .eu).
- Wpisz adres swojej strony firmowej.
- Sprawdź pole „Abonent” (Registrant).
Jeśli w polu abonenta widnieją dane Twojej spółki lub jednoosobowej działalności gospodarczej zarejestrowanej w CEIDG — jesteś bezpieczny. Jesteś prawnym właścicielem adresu i żaden pośrednik nie może zablokować Ci do niego dostępu na stałe. Jeśli jednak widnieje tam nazwa agencji, formalnie to ona jest abonentem prawa do domeny, a Ty jedynie użytkownikiem. W takim scenariuszu sprawa wymaga wdrożenia procedury cesji lub sporu prawnego.
Agencja nie odpisuje od 2 tygodni — od czego zacząć odzyskiwanie?
Gdy telefony milczą, a maile odbijają się bez odpowiedzi, nie trać czasu na codzienne wysyłanie ponagleń. Każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko, że minie termin płatności za serwer i strona zniknie z sieci, co natychmiast odetnie zapytania ofertowe, integracje z Przelewy24 czy formularze kontaktowe.
- Ustal rejestratora domeny oraz firmę hostingową: Dane rejestratora znajdziesz w bazie WHOIS. Z kolei firmę hostingową namierzysz sprawdzając rekordy DNS (rekord A wskazuje na adres IP serwera — wystarczy wpisać IP w narzędzie Reverse IP Lookup).
- Zgłoś się bezpośrednio do supportu hostingu/rejestratora: Zadzwoń lub napisz ticket do operatora infrastruktury. Pomiń milczącą agencję. Wyjaśnij sytuację: „Jestem właścicielem marki X, agencja obsługująca zniknęła, chcemy uregulować opłaty bezpośrednio u Was”.
- Wyślij wezwanie przedsądowe: Skieruj list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru na adres siedziby agencji (sprawdź dane w KRS lub CEIDG). Wyznacz twardy termin: 3 dni robocze na wydanie kodów AuthInfo, dostępów root/FTP/cPanel oraz bazy danych MySQL pod rygorem skierowania sprawy do sądu z roszczeniem odszkodowawczym za straty wizerunkowe i handlowe.
Co zrobić, gdy agencja zarejestrowała domenę na swoje dane?
To najtrudniejszy, ale wciąż rozwiązywalny wariant. Rejestrator nie przepisze domeny na Twój NIP wyłącznie na podstawie maila, ponieważ chroni go prawo telekomunikacyjne i RODO. Masz wtedy trzy ścieżki działania:
1. Polubowna cesja elektroniczna: Jeśli agencja w końcu odpowie (często wystarczy samo pismo z pieczątką radcy prawnego za 300–500 zł), zażądaj natychmiastowej cesji. W większości polskich firm hostingowych cesja trwa 15 minut i wymaga kliknięcia linków weryfikacyjnych przez obie strony.
2. Postępowanie mediacyjne przy NASK lub Sądzie Polubownym ds. Domen Internetowych: Jeśli agencja przetrzymuje domenę jako „zakładnika” lub żąda nieuzasadnionych dopłat, a nazwa domeny jest tożsama z Twoją zarejestrowaną marką lub firmą wpisaną do rejestru przedsiębiorców, składasz wniosek do sądu domenowego przy PIIT (Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji). Koszt wpisu wynosi zwykle od 1 000 do 3 000 zł, a procedura trwa od 1 do 3 miesięcy.
3. Przejęcie w momencie wygasania (opcja ryzykowna): Jeśli agencja porzuciła działalność i nie opłaca usług, domena po 30 dniach kwarantanny wraca do puli wolnej. Możesz założyć opcję na domenę (koszt około 30–50 zł w polskich rejestrach), która daje Ci pierwszeństwo zakupu w ułamku sekundy po jej zwolnieniu przez NASK.
Czy da się wyciągnąć pliki strony ze starego hostingu bez haseł?
Jeśli hosting jest zarejestrowany na agencję, konsultant firmy hostingowej nie wyda Ci haseł FTP ani kopii bazy danych bez zgody właściciela konta. Istnieją jednak metody ratowania samej zawartości witryny:
Nie czekaj, aż serwer wygaśnie i pliki zostaną bezpowrotnie usunięte z macierzy dyskowych. Jeśli strona jeszcze wyświetla się w przeglądarce, natychmiast zabezpiecz jej treść: zgraj teksty, pobierz zdjęcia i zrób kopię struktury podstron.
Do archiwizacji możesz wykorzystać narzędzia typu HTTrack lub SiteSucker, które pobierają kod HTML, arkusze CSS i grafiki dokładnie w takim stanie, w jakim widzi je użytkownik. Nie pobierzesz w ten sposób panelu administracyjnego WordPressa ani bazy danych klientów, ale zachowasz 100% materiałów, co pozwoli programistom odtworzyć witrynę w kilka dni roboczych zamiast pisać wszystko od zera.
Kiedy walka o starą stronę nie ma sensu i taniej postawić nową?
Wielu przedsiębiorców brnie w wielomiesięczne batalie prawne, tracąc czas i pieniądze na prawników (stawki 250–500 zł/h), podczas gdy ich biznes traci klientów z wyszukiwarki i kampanii reklamowych. Trzeba przekalkulować to na chłodno.
Nie warto walczyć o odzyskanie starych plików, jeśli:
- Strona była postawiona na autorskim, zamkniętym systemie CMS agencji — nawet po odzyskaniu kodu nikt poza autorem nie będzie potrafił go bezpiecznie rozwijać ani zaktualizować.
- Serwis nie był aktualizowany od 2–3 lat, ma przestarzałe wtyczki podatne na ataki, nie spełnia dyrektywy Omnibus lub standardów dostępności cyfrowej (EAA).
- Koszt odzyskania danych (wezwania, prawnicy, negocjacje) przekroczy kwotę 3 000–4 000 zł, a sam kod strony i tak wymagałby gruntownego remontu.
Jeśli domena jest Twoja, a problem dotyczy wyłącznie plików i bazy na serwerze agencji, najrozsądniejszym biznesowo ruchem jest przepięcie rekordów DNS na nowy, własny hosting i postawienie świeżej instalacji.
Ile kosztuje i ile trwa uporządkowanie sytuacji po zniknięciu wykonawcy?
Uporządkowanie chaosu technicznego dzieli się na dwa scenariusze: ratunkowy transfer lub wdrożenie od zera.
Jeśli posiadasz kody AuthInfo i dostęp do hostingu, migracja na Twoje niezależne konto to wydatek rzędu kilkuset złotych i 2–3 dni roboczych. U nas stała opieka i utrzymanie strony zaczyna się od 549 zł/mc, co gwarantuje codzienne kopie zapasowe, aktualizacje bezpieczeństwa i stały monitoring działania bez pośredników widmo.
Jeśli pliki przepadły i musisz postawić witrynę na nowo na odzyskanej domenie:
- Nowa strona firmowa: w SISL kosztuje od 4 900 zł, a czas realizacji wynosi średnio 2–4 tygodnie. Otrzymujesz nowoczesny, lekki kod, pełne prawa autorskie i własność wszystkich kont.
- Abonament techniczny dla małej firmy: alternatywnie od 300 zł/mc (+500 zł opłaty setupowej) dla podmiotów, które nie chcą angażować jednorazowo większego budżetu inwestycyjnego.
- Audyt SEO i plan odbudowy pozycji: koszt od 1 800 zł (gotowy raport i plan działania w 7 dni), co jest konieczne, jeśli w trakcie zamieszania z agencją strona wypadła z indeksu Google lub zmieniła się struktura adresów URL.
Dla porównania: proces przed sądem powszechnym o wydanie kodów źródłowych trwa w Polsce od 12 do 24 miesięcy i generuje koszty rzędu 5 000–15 000 zł bez gwarancji, że odzyskany po dwóch latach kod będzie się jeszcze do czegokolwiek nadawał.
Jak zabezpieczyć firmę przed powtórką tego scenariusza?
Niezależność technologiczna to podstawa bezpieczeństwa każdej polskiej firmy — bez względu na to, czy rozliczasz się na KSeF, prowadzisz jednoosobowy serwis, czy średniej wielkości spółkę z o.o. Aby nikt nigdy więcej nie odciął Cię od Twojego narzędzia pracy, wprowadź 4 twarde zasady:
- Kupuj domenę WYŁĄCZNIE na swoje konto: Załóż własne konto u niezależnego rejestratora (np. OVH, Seohost, cyber_Folks) na dane firmowe z NIP-em. Płać za nią firmową kartą lub przelewem z konta firmowego. Agencja potrzebuje jedynie uprawnień technicznych (delegacja DNS), nigdy prawa własności.
- Hosting na Twój NIP: Serwer musi być kupiony na Twoje dane. Programista dostaje dostęp przez SFTP/SSH lub dedykowane konto użytkownika w cPanelu, które możesz zablokować jednym kliknięciem w razie problemów.
- Niezależne kopie zapasowe: Minimum raz w miesiącu pobieraj pełny backup (pliki + baza .sql) na zewnętrzny dysk lub do chmury firmowej (Google Drive, Dropbox), do której wykonawca nie ma uprawnień kasowania.
- Umowa z karami umownymi: Umowa o dzieło lub umowa serwisowa musi zawierać zapis o natychmiastowym wydaniu kodów dostępowych, przeniesieniu autorskich praw majątkowych z chwilą opłacenia faktury VAT oraz karze umownej za każdy dzień zwłoki w wydaniu danych uwierzytelniających.
Jeśli agencja przestała odbierać telefony, a Twoja strona firmowa wisi w próżni bez pewnych dostępów — napisz do nas. Przeanalizujemy stan rejestracji w WHOIS, ustalimy gdzie leżą pliki i pomożemy Ci odzyskać kontrolę nad obecnością Twojego biznesu w sieci bez marnowania miesięcy na bezowocne maile.